Bez Palmy!

wpis w: Aktualności, Blog | 2

Międzynarodowy Dzień bez Oleju Palmowego, który świętujemy 1 lutego każdego roku, to zawsze dobry czas na podsumowania i przypomnienie nomen omen śliskiego tematu.

Rok temu napisałam spory post na ten temat KLIK . Warto przeczytać, bo na co dzień nie zagłębiamy się w takie tematy, które nas bezpośrednio nie dotyczą. Niby wszystko w porządku, bo w miejsce wyciętych lasów tropikalnych sadzi się inne rośliny, w końcu one też dają tlen i schronienie dla zwierząt.

No właśnie niby … W monokulturze rzadko które zwierzę może przetrwać. Bioróżnorodność jest mega istotna. Popatrz na nas, ludzi, kto z nas chciałby każdego dnia wykonywać dokładnie to samo zadanie, w tym samym otoczeniu, w tym samym ubraniu, wśród tych samych ludzi i w za ciasnych butach?

Nic się nie zdezaktualizowało w tym zakresie.

Raczej z roku na rok notuje się wzrost produkcji i konsumpcji oleju palmowego, mimo że tak dużo się o tym wszędzie mówi, pisze, edukuje. Spójrz poniżej. Widzisz? Więcej i więcej i więcej…

obrazek pobrany ze strony www.statista.com

W całym tym zamieszaniu nie byłoby niczego nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że uprawy palm olejowych zajmują gigantyczne obszary, zmieniając na zawsze faunę i florę rejonów, w których są uprawiane, ale de facto przyczyniają się również do zmiany klimatu na całym globie 🌍

Streszczenie plik wektorowy utworzone przez freepik – pl.freepik.com

A nasza planeta naprawdę pokazuje nam coraz wyraźniej jak ma się z każdym rokiem gorzej.

Próbuje łapać oddech, ale ten przytłumiony smogiem i dziurą ozonową ucieka w przestrzeń kosmiczną, rozżarzając się po drodze uchodzi jak para wodna. Wraca do nas iskrami w Australii, smogiem we wszystkich większych miastach ziejącym metalami ciężkimi, siarką, azotem czy tlenkiem węgla. Zawija nieco przy wodach i próbuje tam się odżywić, odświeżyć, złapać tlenu, ale i tu nie daje rady, bo ludzkość zalała oceany i morza falą plastikowych odpadów, zajmujących powierzchnie jak całe lądy, liznęła więc nieco azotanów i fosforanów używanych z ogromną lubością przez przemysł rolniczy, zwymiotowała kwaśnym deszczem zalewając świat. Przeprosiła, ale nie jest w stanie sama tego opanować 😥 Odbiło jej się falą gorąca, wysuszyła zbiorniki wodne i krzyczy do nas, halooo nie wycinajcie lasów, nie zwiększajcie ilości CO2, segregujcie śmieci, używajcie ponownie tego, co tylko możliwe, opanujcie się z zakupami coraz to nowych i nowych rzeczy, jeśli nie potraficie tego odpowiednio później przerobić.

Ale … nikt jej nie słucha.

Przecież mój dom stoi, ma się dobrze. Oddycham. Mam wodę. Nie pada mi na głowę, huragany nie targają okolicą, a i światło w domu działa poprawnie. Mam pieniądze to wydaję, nikt nie będzie mnie powstrzymywał przed kupnem kolejnego trzeciego już portfela, mimo że pozostałe 2 leżą już nieużywane. Znudziły mi się. Mam do tego pełne prawo! Nikt nie zabroni mi zjeść czekolady i ciastek z olejem palmowym. Nikt.

Ziemia odpowiedziała: jestem tu dla was wszystkich, nie tylko dla ciebie, a zachowujesz się, jak gdybyś mieszkał tu sam jeden… Westchnęła cicho kaszląc. Nie wiem, powiedziała, ile dam radę jeszcze cię chronić. Nie wiem czy w ogóle dam radę…

Kto się do tego wszystkiego przyczynia?

Producenci? Plantatorzy palmy oleistej?

No nie‼

Przyczyniają się wszyscy ci, którzy są konsumentami produktów zawierających olej palmowy.

Czyli kiedyś ja. Pewnie czasami nadal coś przeoczę, albo dam się namówić córce na jakiś baton czy inny słodycz nie sprawdzając co w nim siedzi. O tak, czasami się to zadziewa, bo ja też jestem tylko człowiekiem a nie ideałem ekologicznym.

Czasami pewnie ty, a nader często ci, którzy albo nie chcą widzieć problemu, albo jeszcze nie są na tyle świadomi, albo jest im zwyczajnie wszystko jedno.

Warto tu podkreślić, że olej palmowy sam w sobie nie jest aż tak szkodliwy dla naszego zdrowia. To po prostu tłuszcz, który jest nawet nieco lepiej przystosowany do wysokich temperatur niż inne oleje, ma sporą przewagę kwasu tłuszczowego oleinowego, sporo kwasu laurynowego, nieco mirystynowego czy palmitynowego. Czyli skład jest dość pielęgnujący, a nawet przeciwzapalny z uwagi na kwas laurynowy, którego jest naprawdę dużo (prawie 50%), porównywalnie z olejem kokosowym, a który to kwas ma właściwości bakterio, grzybo i wirusobójcze.

Ale jest jedno ALE . Z reguły spożywczo używa się olejów rafinowanych i tu zaczynają się schody. Bo nierafinowane zawierają naprawdę sporo dobra, a rafinowane sporo kwasów tłuszczowych trans, czyli destrukcyjnych dla naszego DNA.

W tym wszystkim również chodzi o zwierzęta, które wymierają, bo tracą swoje domy, miejsca żerowania i symbiozę z roślinami czy innymi zwierzętami. Niektóre z nich, jak ta słodka kapibara, są do wyprzytulania i aż serce się kroi, że ich populacje drastycznie maleją 😞

Gdy nadchodzi taki dzień, dzień kładący nacisk na temat oleju palmowego, warto zajrzeć w swoje serce i zrobić rachunek sumienia.

Zajrzyjmy do naszych lodówek, przeczytajmy skład na opakowaniu. My, konsumenci, już wielokrotnie wpłynęliśmy na producentów swoją odmową zakupu, swoim mailem czy wpisem w mediach społecznościowych, głośnym powiedzeniem NIE dla jakiegoś składnika, czy pakowania w folię.

Tylko odmawiając spożywania produktów z olejem palmowym możemy powstrzymać ten stan rzeczy. Owszem, zmniejszenie produkcji spowoduje po drugiej stronie problemy w postaci utraty pracy, ale każdy z nas boryka się z tym na co dzień. Takie jest życie.

A my tu o życiu właśnie rozmawiamy. O życiu globalnym nie lokalnym !

A ty? Jesteś na tak czy na nie dla oleju palmowego?

Zmydlona nie używa oleju palmowego pod żadną postacią w procesie produkcji. Wszystkie nasze kosmetyki są wolne od oleju palmowego i jesteśmy z tego dumni ❤

Dla każdego, kto również jest na NIE dla palmy, przygotowaliśmy niespodziankę, kostkę mydła, bez oleju palmowego oczywiście, w prezencie do każdego zamówienia 🙂 do końca tygodnia włącznie czyli do 02.02.2020. Mydła dołączamy losowo.

Międzynarodowy dzień bez oleju palmowego
❤ Dziękujemy, że troszczycie się o nasz wspólny dom : ZIEMIĘ ❤

2 Responses

  1. Beata

    Zdecydowanie jestem antypalmą i marzy mi się żeby ludzie wokół nas byli bardziej świadomi…

    • Gosia

      Mi też się marzy. Jedyne co możemy zrobić, to zacząć od siebie i uświadamiać innych. Nie mamy innych narzędzi 😉 Pozdrowienia <3

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zapisz się na nasz newsletter